Informacja dla wszystkich…

Informacja dla wszystkich twierdzących że żadnej epidemii nie ma i że koronawirus jest niegroźny i wcale nie zwiększa średniej śmiertelności (a takie głosy ostatnio pojawiają się coraz częściej).

Po pierwsze. Obecnie faktycznie nie zwiększa śmiertelności w Polsce, jak i w wielu innych krajach, ale głównym tego powodem jest lockdown. Co się stanie gdy wirus ma szansę przez jakiś czas rozprzestrzeniać się bez obostrzeń? Można zauważyć to na przykładzie Nowego Jorku jak i w bardziej europejskim wydaniu na Belgii, gdzie sytuacja również jest bardzo zła. Zrobiłem własną małą analizę:

– dziennie przed wybuchem epidemii umierało w mieście Nowy Jork (nie stanie) średnio 158 osób (źródła na samym dole). Liczy się że z powodu koronowirusa (albo przynajmniej zakażonych koronawirusem) umarło już w samym mieście 17 589 osób. Od takiego poważnego wybuchu epidemii minęło półtora miesiąca. Jeśli wziąć średnią dzienną umieralność przed epidemią to rocznie umiera ok 57tys ludzi. Więc 1/3 roczna (4 miesiące) została już wyrobiona w ciągu ostatniego półtora miesiąca samymi osobami zakażonymi koronawirusem. A przecież ludzie w międzyczasie umierają też na inne choroby / wypadki itp.

W Belgii rocznie umiera około 111tys. osób (wskaźnik śmiertelności 9,7/1000 mieszkańców), co daje nam około 300 osób dziennie. W szczycie epidemii umierało prawie 500 osób dziennie i to tylko tych zakażonych koronawirusem, a byli przecież ludzie umierający w tym samym czasie także na inne schorzenia (niestety nie znalazłem tutaj konkretnych liczb).

Jeśli mimo obostrzeń i restrykcji już i tak niektóre kraje wykroczyły poza skalę to zastanówmy się jakby wygląda ta epidemia gdyby nie zostały podjęte żadne kroki.

Wirus nie jest wymysłem, to nie jest epidemia strachu. Epidemie zdarzały się już wcześniej, więc dlatego niektórym tak trudno uwierzyć, że także w obecnych czasach jest to możliwe, mimo dość dobrej opieki zdrowotnej (przynajmniej w jakiejś części świata).

I nie mówię tutaj tego po to, by przekonywać że kompletny lockdown jest dobry i powinien być utrzymany. Po pierwsze wirus jest już nie do zatrzymania, także i tak większość z nas go przejdzie, chodzi o jego spowolnienie. Gospodarki zabijać też nie wolno, także powolne wychodzenie z restrykcji będzie prawdopodobnie strategią większości krajów. Uważam że wiele krajów wprowadziło lockdown bo na tamten moment nie miały te kraje pomysłu jak sobie poradzić z wirusem. Nie miały też narzędzi by wirusa spowolnić. Potrzebny był czas na przygotowanie się. Teraz pozostaje nam nic innego jak trzymanie się tych obostrzeń i 2 metrowego dystansu tam gdzie to możliwe, nawet po całkowitym uwolnieniu gospodarki. Maseczki też mają sens jeśli chociaż trochę spowalniają wirusa i sprawiają że nie potrzeba będzie ponownie zamykać gospodarki za jakiś czas.

Myślę że większość krajów europejskich zachowała się odpowiedzialnie. Chociaż część restrykcji było wprowadzonych chaotycznie i bez potrzeby (min w Polsce). Tak samo jak ich znoszenie nie zawsze jest w odpowiedniej kolejności (znów Polska ze swoim otwieraniem na początku kościołów… no ale rząd mamy jaki mamy więc już trudno). Ale przyjdzie nam teraz niestety przez jakiś czas żyć w nowej rzeczywistości i warto się przyzwyczaić do maseczek jak i trzymania dystansu.

https://en.wikipedia.org/wiki/2020_coronavirus_pandemic_in_New_York_City
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C621358%2Cusa-wskaznik-wzrostu-zgonow-nowym-jorku-nie-zwiekszyl-sie-od-dwoch-dni.html
https://www.worldometers.info/coronavirus/country/belgium/
https://pl.qwe.wiki/wiki/Demographics_of_Belgium

#koronawirus #koronawirusfakty #usa #nowyjork #belgia